Oszczędzanie za wszelką cenę w IT – dlaczego tanie rozwiązania często wychodzą najdrożej?
W obecnych czasach niemal każdy chce, aby po wydaniu pieniędzy zostało ich jak najwięcej w kieszeni. To naturalne – zarówno w życiu prywatnym, jak i w biznesie. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy oszczędzanie staje się celem samym w sobie, a nie elementem przemyślanej strategii.
W branży IT, a szczególnie przy tworzeniu stron internetowych i aplikacji, bardzo często spotykam się z podejściem: „zróbmy to jak najtaniej”. Niestety, takie decyzje w dłuższej perspektywie potrafią wygenerować znacznie większe koszty.
Tania strona internetowa – kosztowny problem w przyszłości
W trakcie swojej kariery wielokrotnie spotykałem przedsiębiorców, którzy zlecali wykonanie strony internetowej studentom lub bardzo tanim wykonawcom. Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało dobrze – strona działała, była widoczna w internecie i kosztowała ułamek ceny profesjonalnego wdrożenia.
Problemy zaczynały się w momencie, gdy:
- pojawiała się potrzeba rozbudowy strony,
- konieczna była zmiana funkcjonalności,
- trzeba było dostosować stronę do nowych standardów lub przepisów.
Wtedy bardzo często okazywało się, że:
- kod jest nieczytelny i chaotyczny,
- brakuje dokumentacji,
- strona została zbudowana „na skróty”,
- wykonawca dawno przestał być dostępny.
Student, który tworzył stronę kilka lat wcześniej, znalazł dobrze płatną pracę i nie ma czasu ani motywacji, aby wracać do projektu realizowanego „za parę złotych”, często na technologii, na której dopiero się uczył.
Dlaczego takich projektów nie da się sensownie wycenić?
Wchodząc w kod takich stron od strony technicznej, bardzo często muszę powiedzieć klientowi wprost: dalsza praca nad tym projektem jest nieopłacalna.
Nie dlatego, że nie da się czegoś poprawić, ale dlatego, że:
- każda zmiana niesie ryzyko „rozsypania” reszty systemu,
- nie wiadomo, ile czasu zajmie naprawa kolejnych błędów,
- nie da się rzetelnie oszacować kosztów.
W praktyce oznacza to jedno – stronę trzeba postawić od nowa. I tutaj pojawia się rozczarowanie, bo klient ma poczucie, że już raz za nią zapłacił.
Z tego powodu coraz częściej nie podejmuję się poprawiania źle zaprojektowanych stron, bo takie projekty są nieprzewidywalne i nieuczciwe zarówno wobec klienta, jak i wykonawcy.
Przykład z życia: inwestowanie w przestarzałą technologię
Miałem również klientkę z Warszawy, która posiadała stronę opartą na bardzo starej wersji CakePHP. Zamiast postawić nową stronę od podstaw, zdecydowała się dalej inwestować w utrzymywanie przestarzałego rozwiązania.
Każda kolejna poprawka była coraz droższa:
- brak kompatybilności z nowymi wersjami serwera,
- problemy z bezpieczeństwem,
- ograniczone możliwości rozwoju.
Finalnie suma, którą wydała na „łatanie” starego systemu, znacznie przekroczyła koszt stworzenia nowej strony, a mimo to nadal pozostawała z rozwiązaniem, które było trudne w utrzymaniu i rozwoju.
Darmowe i tanie rozwiązania – tak, ale z głową
Nie chodzi o to, że zawsze trzeba wybierać najdroższe rozwiązania. Wręcz przeciwnie – darmowe lub tanie narzędzia mają ogromną wartość, jeśli są:
- dobrze dobrane do skali projektu,
- oparte na popularnych i rozwijanych technologiach,
- łatwe do przejęcia przez innego wykonawcę w przyszłości.
Problem pojawia się wtedy, gdy:
- oszczędzamy kosztem jakości,
- ignorujemy przyszły rozwój,
- nie myślimy o utrzymaniu projektu za rok, dwa czy pięć lat.
Morał: oszczędzaj mądrze, nie „po trupach”
Oszczędzanie w IT ma sens tylko wtedy, gdy jest uzasadnione biznesowo. Jeśli projekt jest mały, testowy lub tymczasowy – tanie rozwiązania są jak najbardziej w porządku.
Jeśli jednak strona lub aplikacja ma:
- wspierać sprzedaż,
- budować wizerunek firmy,
- rozwijać się wraz z biznesem,
to oszczędzanie „za wszelką cenę” niemal zawsze kończy się wyższymi kosztami w przyszłości.
Lepiej zainwestować raz w solidne fundamenty, niż wielokrotnie płacić za naprawianie błędów, które wynikają z pochopnych decyzji.